Jelenia Góra
(+48) 732 686 896
fundacja@mocninadzieja.pl

Podopieczni

Pani Danuta z Jeleniej Góry

Pani Danuta jest pacjentką Bonifraterskiego Hospicjum Domowego z powodu przewlekłej choroby. To osoba w podeszłym wieku; bardzo trudna sytuacja materialna nie pozwala Jej na comiesięczny zakup nierefundowanego leku, zaleconego przez lekarza kardiologa. Nieprzyjmowanie leku grozi znacznym pogorszeniem stanu zdrowia p. Danuty z zagrożeniem życia włącznie. Dlatego postanowiliśmy objąć p. Danutę opieką Fundacji. Pomoc polega na cyklicznym zakupie i dostarczeniu leku, bez którego normalne funkcjonowanie nie byłoby dla p. Danuty możliwe.

Pan Marek z Popielowa

Pan Marek znalazł naszą Fundację, szukając pomocy przez Internet. Po rozmowie telefonicznej z panem Markiem i listownym kontakcie z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Popielowie postanowiliśmy objąć p. Marka opieką naszej Fundacji z powodu bardzo trudnej sytuacji materialnej, inwalidztwa, trwałej niezdolności do pracy, samotności i przewlekłej choroby psychicznej. Pomoc dla p. Marka realizujemy zdalnie poprzez comiesięczną wysyłkę paczki. Wspomagamy Podopiecznego artykułami żywnościowymi oraz higienicznymi, uzupełniając tym samym pomoc GOPS i łatając chudy, domowy budżet pana Marka.

Pani Agnieszka z Jeleniej Góry

Pani Agnieszka poprosiła o pomoc Fundacji z powodu bardzo trudnej sytuacji materialnej i trwałej niezdolności do pracy, spowodowanej przewlekłymi dolegliwościami neurologicznymi i reumatycznymi. Już w trakcie pierwszej wizyty u p. Agnieszki okazało się, że w domu nie ma nic do jedzenia; wszystkie środki pochodzące z niskiej renty pochłania zakup leków i opłaty za mieszkanie. Pani Agnieszka jest osobą samotną, nie ma w okolicy nikogo bliskiego. Dlatego niemal natychmiast znalazła się pod naszą opieką. Obecnie realizujemy opiekę na kilku płaszczyznach: w miarę codziennych potrzeb wspomagamy niezbędnymi artykułami żywnościowymi, finansujemy leki, pomagamy zorganizować wizyty lekarskie, organizujemy dowóz do lekarza i szpitala.

Pani Maria z Jeleniej Góry

Pani Maria skontaktowała się z nami telefonicznie, rozpaczliwie prosząc o pomoc. Jako Fundacja objęliśmy panią Marię natychmiastową opieką, a ponadto skierowaliśmy pod opiekę Bonifraterskiego Hospicjum Domowego. Z powodu bardzo zaawansowanego wieku (wkrótce kończy 90 lat), wielu przewlekłych i nieuleczalnych chorób, m.in. postępującego nowotworu i cukrzycy pani Maria nie jest w stanie podołać codziennym, domowym czynnościom. Po śmierci męża i syna jest osobą zupełnie samotną, mieszka bez sąsiedztwa w starej kamienicy, która jest przeznaczona do rozbiórki. W mieszkaniu panują bardzo trudne warunki: brak ciepłej wody, ogrzewanie piecem kaflowym. Pani Maria jest osobą niesamodzielną, porusza się z trudem o kulach. Zwykłe czynności: zakupy, sprzątanie, pranie itp. są dla niej niewykonalne bez czyjejś pomocy. Z trudem wiąże koniec z końcem; niską emeryturę pochłania zakup licznych leków i utrzymanie mieszkania. Z powodu tak rozległych potrzeb pomagamy pani Marii na wielu płaszczyznach. Realizujemy niemal codzienne wizyty, finansujemy leki i żywność, pomagamy w dogrzewaniu mieszkania i wszelkich codziennych czynnościach.

Pan Piotr z Podgórzyna

Pan Piotr trafił pod opiekę Fundacji z powodu choroby nowotworowej. Jest pacjentem Bonifraterskiego Hospicjum Domowego. W wyniku zaawansowanej choroby jest osobą leżącą i niesamodzielną, wymaga stałej opieki rodziny. Trudna sytuacja materialna nie pozwala rodzinie pana Piotra na zakup łóżka rehabilitacyjnego; postanowiliśmy więc nieodpłatnie i bezterminowo wypożyczyć ten sprzęt. Łóżko znacznie ułatwia rodzinie opiekę nad chorym, a jednocześnie przyczynia się do profilaktyki przeciwodleżynowej i poprawienia samopoczucia pana Piotra.

Ś. p. Pani Barbara z Piechowic

Pani Barbara znalazła się pod opieką Fundacji powodu nawrotu nowotworu, który uniemożliwił jej normalne funkcjonowanie. Leżąca, osłabiona przewlekłą chorobą, wymagała opieki Hospicjum Domowego i specjalistycznego sprzętu. W ramach opieki zapewniliśmy Jej nieodpłatne wypożyczenie łóżka rehabilitacyjnego, wózka inwalidzkiego, kul, balkonika, krzesła toaletowego oraz taboretu kąpielowego. Sprzęty te znacznie ułatwiły Mężowi pani Barbary sprawowanie opieki, a Jej samej zapewniły większy komfort. Niestety, zaledwie po miesiącu pani Barbara zmarła w wyniku postępującej choroby. Mamy nadzieję, że udało się nam choć trochę polepszyć Jej ostatnie chwile…